Bangkok – kolorowe miasto, pełne uśmiechów. Gotowy plan wycieczki.

Bangkok – kolorowe miasto, pełne uśmiechów. Gotowy plan wycieczki.

Dostaje od Was mnóstwo wiadomości na temat Azji, być może dlatego, że jestem tu już 3 raz! Dziś o Bangkoku.

Obraz może zawierać: niebo, chmura i na zewnątrz

Pierwsza sprawa to zakup lokalnej karty z internetem, od razu na lotnisku – to ułatwi Wam poruszanie się po mieście, pozwoli też na zamówienie taxi z lokalnej aplikacji Grab.
Dojazd z lotniska najlepiej kolejką do samego centrum do stacji Phaya Thai, potem taxi lub lokalny bus.

Naczytałam się, że 2-3 dni na Bangkok starczy. Ja zupełnie nie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem. Nie wiem też ile optymalnie potrzeba dni na zwiedzenie miasta. Wszystko zależy od tego na co ten czas chcecie poświęcić.

Obraz może zawierać: 1 osoba, niebo, chmura i na zewnątrz Obraz może zawierać: roślina, niebo, drzewo, chmura i na zewnątrz

Moja poprzednia wizyta w Bangkoku trwała 3 dni i ograniczyła się głównie do zakupów 😆 i jeśli chcecie zrobić fajne i tanie zakupy to potrzebujecie minimum dwa dni. Moje ulubione dwa centra handlowe to Platinium Fashion Mall (i centrum dosłownie przyklejone do niego, poznacie je po nazwach alejek (nazwy ulic różnych miast ze świata).
Na każdym piętrze znajdziecie inny asortyment. Tu kupicie sukienki po 20-30 zł, koszulki, bluzy, swetry, bikini, buty, torebki. Problemy są dwa: niczego nie można mierzyć bo wszystko jest „one size” a dwa jest taki ogrom ciuchów, że dosłownie można zbzikować. Centrum jest tuż przy stacji tramwaju wodnego (Pratu Nam)i ta opcja na dojazd jest najlepsza.
Drugie centrum handlowe MBK Center tu oprócz ciuchów kupicie także elektronikę, naprawicie swój telefon. Od rana do 12.00 a później od 15.00 kupcie także podróbki słynnych marek (od 12.00-15.00 przychodzi policja na kontrol i podróbki są chowane)

Brak dostępnego opisu zdjęcia. Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, tabela i w budynku

Jak już się obkupicie to ruszamy na zwiedzanie Bangkoku. Żeby ominąć korki, najlepiej mieszkać blisko rzeki – tramwaje wodne, które za drobną opłatą i bez korków, zawiozą do kolorowych Watów.
Do zobaczenia w Bangkoku są 3 główne świątynie oraz pałac królewski.
Jestem zwolenniczką porannego zwiedzania, dlatego już o 8.30 jesteśmy przy War Arun – znanym jako symbol Bangkoku. Biała świątynia została wykonana z kruszonej, chińskiej porcelany. Składa się z jednego głównego prangu (smukła wierze) i czterech mniejszych wierz. Budowana była ponad 400 lat!
Na mnie zrobiło ogromne wrażenie, dbałość o szczegóły, wykonanie i samo położenie świątyni. Wyróżnia się z pośród pozostałych kolorem, jest biało-zielona. Podobno najlepiej podziwia ją o zachodzie słońca.

Po drugiej stronie rzeki (przepłyniecie tramwajem za 4 baty od osoby) koniecznie idźcie zobaczyć Wat Pho czyli największą i najstarszą świątynie Bangkoku z ogromnym posągiem odpoczywającego buddy. Figura jest pozłacana ma 15 m wysokości i 46 metrów długości.
Na to miejsce rekomenduje zarezerwować sobie około 3 godziny. Oprócz monumentalnego buddy znajdziecie także mniejsze świątynie i ponad tysiąc innych rzeźb.

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Ostatnia świątynia to Golden Budda Temple (pod taką nazwą znajdzie na Google) w internecie także pod nazwę Wat Traimit. Tu również najlepiej dopłynąć tramwajem wodnym (Marine Dept.)
Jak sama nazwa wskazuje tu możemy podziwiać figurę buddy pokrytą czystym złotem. Ważny 5,5 tony a jej wartość wycenia się na 28,5 miliona funtów!

Obraz może zawierać: w budynku

W okolicy Golden Budda Temple zobaczycie także najsłynniejszy hotel z filmu Kac Vegas w Bangkoku. Jeżeli jesteście głodni koniecznie zejdźcie obiad w Harmonique – jedzenie obłędnie pyszne, trochę droższe niż na ulicy ale wasze kubki smakowe oszaleją – gwarantuję!

Ważne, aby na zwiedzanie kobiety pamiętały założyć ubranie zakrywające ramiona i kolana. Można oczywiście okręcić się chustkami, nie w każdym miejscu można wypożyczyć okrycia.
Wstępy są płatne kolejno: 50, 100, 40 batów.

Nam taki plan zwiedzania, z obiadem, przerwą na piwko, zajął 8 godzin (już z przejazdami).
Jestem 3 raz w Bangkoku i muszę Wam powiedzieć, że jak na duże miasto ja bardzo je lubię, za każdym razem poznaje je na nowo!
Ludzie uśmiechają się, są pomocni, czasem ciężko dogadać się po angielsku ale spokój ducha i uśmiechy wynagradzają wszystko. Turystyka w Tajlandii jest bardzo rozwinięta, jednak jeszcze nigdy nie poczułam się tu jak bankomat.
Będę tu jeszcze wracać nie raz!
Dziś jedziemy do Pattaya, jutro już lot do Malezji😍 Zamek króla zobaczymy na początku grudnia, kiedy wrócimy do Bangkoku.

Uwielbiam Azję, kocham ją za jedzenie, ludzi, klimat i ceny🙈 już nie mogę doczekać się kolejnych miejsc!
Niebawem wyprawa do Kambodży i Birmy! Wcześniej będzie jeszcze Chang Mai i wyspa Ko Samet!

Dziękuję, za wiadomości, komentarze, udostępnienia, słowa wsparcia – Jesteście wspaniali! Nigdy w życiu nie czułam bardziej, że idę dobrą drogą. Nigdy w życiu nie usłyszałam tylu wspaniałych słów.
Czekam na Wasze komentarze i opinie na temat Bangkoku! Piszcie!
A na koniec powiem tak: Uważajcie o czym marzycie 🙃

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *